Od 1993 nie było w brytyjskim Vogue roku bez Kate Moss na okładce. Bywały roczniki (2006, 2008) kiedy na okładce była trzy razy w roku. W 2000 – cztery razy. A w 2015 nic, zero jak w upragnionym rozmiarze świata mody. W oczekiwaniu na kolejną, przypominamy wszystkie dotychczasowe, a jest co oglądać i co wspominać!
Moss na okładce brytyjskiego Vogue zadebiutowała w marcu 1993 roku, na skromnym zdjęciu ówczesnej przyjaciółki Corinne Day. Tchnienie nowej mody, czytamy na okładce i rzeczywiście, zaczynała się rewolucja w modelingu. Obok pięknych supermodelek – Cindy, Claudii, Naomi i innych, w magazynach mody i na wybiegach znalazło się miejsce dla piękna mniej oczywistego, uciekającego od kanonu 90-60-90. A najbardziej intrygująca z nowych okazała się właśnie Moss.
I nie do zatrzymania. Przez ponad dwadzieścia lat na okładkach brytyjskiego Vogue, fotografowana przez Testino, Knighta, Demarcheliera i innych, zmieniała się na naszych oczach. Obserwowaliśmy młodziutką dziewczynę nieśmiało zakrywającą swoją nagość (1995). Królową życia w koronie (2001). Debiutującą dla Topshopu projektantkę w sukience z pierwszej kolekcji (2007). Kate – Bowiego w specjalnym, muzycznym wydaniu magazynu w 2003 roku. Kate rock’n’rollową, jaką znamy z prywatnego życia (2014), elegancką w 2011 roku, gdy pozowała po raz pierwszy jako mężatka, czy grzeczną w 2006, na marcowej okładce, pierwszej po kokainowym skandalu. Wreszcie Kate zachwycającą swoją urodą, na słynnym profilowym zdjęciu Nicka Knighta w 2000 roku czy na jego portrecie dwa lata wcześniej. Ponad trzydzieści okładek tylko brytyjskiej edycji tytułu. Do tego trzeba doliczyć kilkadziesiąt innych, w tym wszystkie najbardziej prestiżowe – amerykańskiej, paryskiej i włoskiej edycji Vogue.
Moss była w 2015 obecna w tytule, ale jako stylistka. To wciąż bardziej hobby, ciekawostka w CV i jej, i gazety, bo nie są to wielkie sesje, chociaż niewątpliwie miłe dla oka. Okładkowa tradycja została jednak przerwana. Gdy gościła na okładce (a nawet dwóch, był to specjalny numer poświęcony Kate) po raz ostatni, w grudniu 2014 roku, redaktor naczelna magazynu, Alexandra Shulman, pisała we wstępniaku o jej statusie ikony, porównywalnym z Coca-Colą. Spragniona nowej okładki, zostawiam Was z dotychczasowymi, enjoy!
Macie ulubioną? Ja nie umiem wybrać…
- Mario Testino, grudzień 2014
- Mario Testino, grudzień 2014
- Craig McDean, maj 2014
- Tim Walker, grudzień 2013
- Patrick Demarchelier, czerwiec 2013
- Mert Alas i Marcus Piggott, czerwiec 2012
- Mario Testino, sierpień 2011
- Patrick Demarchelier, wrzesień 2010
- Willy Vanderperre, kwiecień 2010
- Mario Testino, wrzesień 2009
- Nick Knight, grudzień 2008
- Mario Testino, październik 2008
- Craig McDean, marzec 2008
- Nick Knight, kwiecień 2007
- Nick Knight, wrzesień 2006
- Craig McDean, czerwiec 2006
- Nick Knight, marzec 2006
- Nick Knight, wrzesień 2005
- Patrick Demarchelier, marzec 2005
- Nick Knight, wrzesień 2004
- Nick Knight, maj 2003
- Mario Testino, styczeń 2002
- Nick Knight, grudzień 2001
- Nick Knight, grudzień 2000
- Nick Knight, wrzesień 2000
- Sarah Morris, maj 2000
- Mario Testino, luty 2000
- Nick Knight, kwiecień 1999
- Nick Knight, czerwiec 1998
- David Sims, listopad 1998
- Tom Munro, listopad 1997
- Miles Aldridge, kwiecień 1996
- Wayne Maser, październik 1995
- Nick Knight, styczeń 1995
- Nick Knight, grudzień 1994
- Juergen Teller, sierpień 1994
- Corinne Day, marzec 1993





































Powiem tylko tyle: im starsza, tym piękniejsza :)
łatwo nie jest jeśli chodzi o ulubione, mam top 3 (kolejność chronologiczna): czerwiec 1998 grudzień 2000 maj 2003 a wszystko dziwnym trafem Nick Knight… no dobra czwarte zaszczytne miejsce wrzesień 2010, ale gdybym miala wieszać na ścianie to na pewno kilka jeszcze bym dorzuciła ;)
Demarchelier 2010 i całkowita zgoda z lohn jennon.